WYSTAWA FOTOGRAFII INDUSTRIALNEJ GRUPY KARBON. Przemysł przez wieki kształtował charakter Wałbrzycha i jego mieszkańców. Kopalnie, huty, zakłady przemysłowe stanowiły główne elementy miejskiego krajobrazu. Dzisiaj Stara Kopalnia jest nowoczesnym Centrum Nauki i Sztuki, ale są w Polsce nadal miejsca, gdzie przemysł żyje. Postanowiliśmy pokazać te miejsca na wyjątkowej wystawie fotografii industrialnej grupy Karbon. Wernisaż wystawy w piątek 4.12.2015 o godzinie 18:00 w Galerii Sztuki. Dodatkową atrakcją będzie specjalna instalacja dźwiękowa „Dead Factory” w wykonaniu Macieja Mutwila z grupy Karbon.

Partnerem jest Park Tradycji z Siemianowic Śląskich, który udostępnił nam wystawę.

„Grupa Fotograficzna Karbon powstała pod koniec 2013 roku. Jej członkowie to przede wszystkim miłośnicy przemysłowego dziedzictwa Górnego Śląska oraz sąsiadujących obszarów przemysłowych, którzy fotografowaniem śląskiego krajobrazu zajmowali się już wcześniej z własnej inicjatywy. Wspólna pasja oraz potrzeba uświadamiania ludziom problemu „zanikającego śląska”, zaowocowała powstaniem wspólnego projektu.

Celem projektu jest przede wszystkim dokumentacja fotograficzna niepowtarzalnego, lecz bezpowrotnie zmieniającego się krajobrazu Górnego Śląska: hałdy, osiedla robotnicze, likwidowane zakłady przemysłowe, niszczejące obiekty zabytkowe – to priorytetowe tematy naszego dorobku fotograficznego. Nie zapominamy jednak o tych ciągle funkcjonujących zakładach przemysłowych oraz wyremontowanych lub zrewitalizowanych zabytkowych obiektach jako wzorowych przykładach dbałości o dziedzictwo kulturowe.

Grupa, prócz prezentowania zdjęć na niniejszej stronie, bierze udział w różnych wydarzeniach związanych z tematem dziedzictwa industrialnego i ochroną zabytkowych obiektów poprzemysłowych, współpracuje również z innymi grupami oraz stowarzyszeniami zajmującymi się podobną tematyką. Zajmuje się także realizacją własnych wydarzeń, m.in. wystawy połączonej z panelem dyskusyjnym pt. „Obiekt grozi zawaleniem – upadek ery przemysłu”.

Członkowie grupy:

Kaja Świętochowska

Przemysłowe dziedzictwo Śląska zainteresowało mnie tak na prawdę dość niedawno. Mimo to, odkąd pamiętam, nie mogłam przejść obojętnie obok jakiegokolwiek przemysłowego kolosa. Od zawsze przyciągały mnie w jakiś dziwny, ciężki do określenia sposób. W końcu postanowiłam wybrać się z aparatem na jeden z opuszczonych obiektów poprzemysłowych – pozostałości po kopalni Kleofas, które często mijałam przejeżdżając koło nich pociągiem. Ogrom, monumentalność i niesamowity klimat tego miejsca zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Od tego momentu zaczęła się moja pasja związana z przemysłowi zabytkami Górnego Śląska. Tak też powstał mój blog “O Ciup!”. Teraz staram się nadrabiać niewykorzystane wcześniej okazje i tak często jak to możliwe po Górnym Śląsku i Zagłębiu, poznając historie kolejnych zakładów przemysłowych – działających, popadających w ruinę oraz tych już niestety nieistniejących. Historie te utrwalam na swoich fotografiach. Poprzez zdjęcia chcę nie tylko udokumentować poprzemysłowe dziedzictwo, ale i zwrócić uwagę na to co zapomniane, a powinno być dla nas ważne. Pokazuję to, co jeszcze pozostało, a także to co nieodwracalnie znika na naszych oczach, lub już zostało utracone.

Damian Cyfka

Katowiczanin, pasjonat architektury przemysłowej oraz historii Górnego Ślaska. Załozyciel grupy “Urbex Silesia” Odkąd pamiętam fascynowały mnie obiekty industrialne. Już jako dziecko lubiłem wpatrywać się w wieże wyciągowe i w dymiące kominy, które nie wiedzieć czemu, zawsze budziły we mnie strach. W 2003 roku przypadkowo zacząłem fotografować Śląskie kopalnie i huty. Początkowo były to zdjęcia krajobrazowe, obrazujące m.in zachód słońca na tle jakiejś kopalni. Dopiero w 2005 roku, gdy zobaczyłem na własne oczy jak rozbierane zostają wieże wyciągowe KWK Kleofas (kopalni, w pobliżu której mieszkałem i na której pracował mój ojciec), zmienił się mój tok myślenia i uświadomiłem sobie wtedy, że takie obiekty znikają niemal codziennie z krajobrazu Śląska. Postanowiłem więc zwiedzić i sfotografować wszystkie jeszcze istniejące zakłady przemysłowe na Śląsku – do dnia dzisiejszego udało mi się odwiedzić ok. 100 różnych zakładów przemysłowych (kopalń, hut, elektrowni, koksowni, zakładów chemicznych, cementowni) na terenie Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego i terenach sąsiadujących z nim. Niestety, znaczna ich część to zakłady nieczynne, w stanie ruiny lub po prostu już nie istniejące. Mam nadzieję, że praca ta nie pójdzie na marne i zdjęcia te choć trochę ocalą Śląskie kopalnie i huty od zapomnienia.

Tomasz Rybok

Mikołowianin, fotopasjonat, muzykolub, z uwagi na miejsce zamieszkania lekko nasączony poezją, hip-hopem i przemysłem, członek MKF Mikołów, miłośnik kolejowych i pieszych wędrówek. Pomysł uwieczniania przestrzeni min. przemysłowej przyszedł podczas wspólnych wycieczek po Górnym Śląsku. Od prawie siedmiu lat prowadzę fotoblog uppersilesian.blogspot.com , gdzie staram się zainteresować szersze grono ludzi Naszym Regionem. Rosnące zainteresowanie, oraz większa prędkość zachodzących zmian, dewastacja oraz zwykły rabunek poprzemysłowej infrastruktury przybliżyły mnie jeszcze bardziej do tematu, który przewija się w moich fotografiach. Fotografuję obiekty przemysłowe by zachować w pamięci to co może dzisiaj nie jest istotne dla każdego z Nas ale nadal silnie wpływa na tożsamość i obecny obraz Śląska. Na fotografiach staram się przedstawiać obiekty nie tylko industrialne, także przyrodę, miasto, miejsca, które znacznie odbiegają od zaszufladkowanego wizerunku Regionu, jaki często występuje mediach popularnych.

Maciej Mutwil

Górny Śląsk to rejon silnie uprzemysłowiony – co krok kopalnia, huta, koksownia lub inny industrialny konglomerat. Miasta molochy, miasta maszyny. Oddychają pyłem i smogiem z setek kominów. Plątanina torowisk bliznujących ziemię, kłębowiska rur wijących się jak stalowe węże, piece plujące stalą… A wszystko to w pulsującym rytmie wbrew naturze. To obraz głęboko zapisany w naszej świadomości, odchodzący w zapomnienie. Śląsk się zmienia. Oddech przemysłu coraz słabiej wyczuwany, zapominany, ale ciągle istniejący w naszym otoczeniu. Moje zdjęcia to wędrówka po tych wszystkich miejscach, które ciągle pulsują, albo pozostały już tylko rdzawym strzępem swojej niegdyś wielkiej wspaniałości. Prócz fotograficznego zapisu Śląska, od ponad dziesięciu lat, pod szyldem dark ambientowego projektu Dead Factory, opisuję go dźwiękiem. Obraz w połączeniu z muzyką tworzą integralną całość, pozwalając mocniej podkreślać klimat regionu. Moje zamiłowanie do regionu było głównym powodem zamieszkania na Nikiszowcu.

KARBON